Określenie „niezbędne” kwasy tłuszczowe wskazuje, że nasz organizm nie potrafi tych związków wytworzyć – jesteśmy więc uzależnieni od tego, co znajduje się w naszym pożywieniu. Ryby dostarczają kwasy tłuszczowe omega-3 EPA i DHA, konieczne dla prawidłowego rozwoju i funkcjonowania mózgu dziecka, ponieważ żywią się algami, które w naturalny sposób potrafią syntetyzować te związki. Natomiast olej z wiesiołka jest bogaty w omega-6 kwas gamma-linolenowy (GLA).
Najbogatszym źródłem niezbędnych, wielonienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 są morskie ryby, np. halibut, makrela, śledź, szprot, łosoś atlantycki, sardynka. Dieta naszych przodków sprzed tysięcy lat obfitowała w ryby. Obecnie zaleca się spożycie co najmniej 2–3 posiłków rybnych tygodniowo, jednak spożycie ryb we współczesnych społeczeństwach jest często znacznie niższe. W Polsce wynika to z tradycji kulinarnych, a także wysokiej ceny ryb w porównaniu do innych rodzajów mięsa. Wiele osób obawia się o ryzyko kumulacji toksycznych związków (np. bifenole, dioksyny, rtęć), zwłaszcza w mięsie dużych, długo żyjących ryb morskich, i z tych powodów unika ich spożywania.
Ponadto wartość spożywanego oleju rybiego zależy od wielu czynników stanu fizjologicznego poławianych ryb, pory roku i miejsca połowu. Ryby hodowlane dostarczają mniej omega-3 w porównaniu do tych żerujących dziko, a niektóre gatunki (np. karp czy panga) zawierają śladowe ich ilości. Tak więc w wielu rodzinach spożywa się zbyt mało ryb, albo nie dostarczają one wystarczających ilości niezbędnych, wielonienasyconych kwasów tłuszczowych.
